Losowe dowcipy
Przychodzi ludożerca do sklepu z mózgami po świeży mózg na obiad. Na ladzie leży duży wybór mózgów. -Ile kosztuje mózg inżyniera? - pyta. -10 dolarów kilo. -A lekarza? -20 dolarów kilo. -A prawnika? -!00 dolarów kilo. -Co? A dlaczego ta... [cały ->]
Fryzjer do klienta: -Pańskie włosy zaczynają siwieć! -Nic dziwnego, przy pańskim tempie strzyżenia...... [cały ->]
Mama pyta Jasia: - Jaka jest ta wasza nowa pani od matematyki? - Bardzo fajna! Już drugi raz podczas tej zimy złamała nogę!... [cały ->]
-Wyobraźmy sobie taką sytuację, że statek rozbija się i znajduje się pani samotnie na bezludnej wyspie. Jaką książkę do czytania chciałaby pani ze sobą zabrać? -Ja?... -uśmiecha się z rozmarzeniem panienka. -Najchętniej wytatuowanego marynarza.... [cały ->]
Młody tygrys po raz pierwszy w życiu bierze udział w cyrkowym pokazie tresury. Zaciekawiony pyta matkę: - Kto tam siedzi? - To są widzowie. Ale ich nie musisz się bać, przecież widzisz, że wszyscy są za kratami.... [cały ->]
Przychodzi baba do lekarza i mówi: -Panie doktorze gdy zapraszam mężczyzne do domu i gdy mam się z nim pieprzyć to cipka mówi nie. A lekarz na to: -Gdy ma dojść do pierdolenia to pójdzie pani do łazienki i wleje pani sobie sete wódki w cipke. ... [cały ->]
Dwaj kieszonkowcy rozmawiają w celi: -Widziałeś jaki świetny zegarek miał mój adwokat? -Jeszcze nie. Pokaż!... [cały ->]
Chodzenie po bagnach wciąga.... [cały ->]
- Gdzie dwóch się bije, trzeci dentysta.... [cały ->]
Chemiczka: - Nauczenie się ostatnich trzech lekcji jest dla Was obciążeniem mózgowym, wystarczy jak nauczycie się jednego wzoru i to Wam starczy na całe życie.... [cały ->]
Byli sobie: Polak, Rusek i Niemiec. Spotkał ich diabeł i powiedział, że nie weźmie do piekła tego, kto najbardziej cierpiał za życia. Rusek mówi: - Kiedy wracałem od szwagra i się potknąłem uderzając głową w krawężnik, to myślałem, że umrę. Kolejn... [cały ->]
Jasiu - pyta sie pani - biorac pod uwagę twoje lenistwo, jakim zwierzęciem chciałbyś być? - Wężem. - A dlaczego? - Bo leże i idę...... [cały ->]
Po parkingu obok baru łazi pijany w sztok facet. Chodzi od samochodu do samochodu i obmacuje ich dachy. Ochroniarz chce się dowiedzieć, co jest grane. - Co pan robi? - Szukam swojego samochodu. - A dlaczego głaszcze pan dachy wszystkich wozów? ... [cały ->]
Przychodzi baba do lekarza: -Panie doktorze, pan ostatnio jakoś tak dziwnie nazwał tę moją chorobę. Żaba, ryba? -Rak, proszę pani, rak... [cały ->]
Pijak podchodzi do policjanta stojącego na ulicy. -Czy mogę koło pana postać? -Nie wypada, aby palant stał przy sokole - odpowiada policjant. W tym momencie pijak unosi ramiona i mówi: -To ja już odlatuję!... [cały ->]